Google Chrome czy Firefox?

Już dwa lata temu podniosło się larum, że nadchodzi poważny rywal dla Firefoxa. Na światło dzienne wydało go Google, tym samym wywołując prawdziwą lawinę pytań: Czy warto było czekać na takie udogodnienie?

Co odróżnia Chrome od Firefox'a i inne popularne przeglądarki internetowe to to, że ku zaskoczeniu wielu nowych użytkowników nie posiada standardowego paska menu. Jest prostą i estetyczną przeglądarką, przeznaczoną raczej dla osób, które używają internetu do prostych czynności, nie wymaga dodatkowego konfigurowania, wgrywania wtyczek profilujących system wyszukiwania. Właściwie wielu specjalistów uważa, że nie ma powodu, by Firefox mógł obawiać się odpływu swoich stałych użytkowników. Po prostu Chrome to zupełnie inny produkt przeznaczony dla grupy osób, którym nie jest potrzebna rozbudowana sieć opcji.

 

Jednak wiele z tych osób zdecydowało się na test Chrome. Jako jedną z wad często wskazywali „ascetyczny wygląd”. Przyzwyczajeni do sieci opcji – choć ich nie używali przy poprzednich przeglądarkach – jednak odczuli ich brak. Natomiast jedną z zalet jest dla nich innowacyjny tryb przeglądania incognito. Co jednak dla pracodawców, kierowników bibliotek i dyrektorów szkół nie jest absolutnie żadnym plusem. Bowiem nieznany produkt, pomimo przejrzystości i łatwości w obsłudze, sprawia wrażenie narzędzia, nad którym trudno objąć kontrolę. Dlatego też z pewnością nie zmienią swoich przeglądarek na Chrome.

 

Dla wielu użytkowników Chrome pozostanie jedynie w obszarze testu. Większość powróci do Firefoxa, który proponuje więcej opcji, a mimo to nadal zachowuje jasność użytkowania. Oba produkty są całkowicie różne, dlatego też należy umieć wybrać odpowiedni dla siebie, który będzie najwygodniejszy i dostosowany do potrzeb wynikających z użytkowania sieci.