IT oczami kobiety

W dobie ponowoczesności coraz bardziej zauważalne stają się tendencje do przejmowania przez kobiety niektórych ról, czy zawodów powszechnie uważanych za typowo męskie. Współczesna kobieta to nie tylko matka, żona, „puch marny” - jak rzekłby Mickiewicz, ale prawdziwa lwica w świecie biznesu. Interesuje się zarówno relacjami międzyludzkimi jak i wszystkim, co związane ze skomputeryzowaniem życia zawodowego każdego z nas.

 

Jednym z ciekawszych blogów poświęconych tematyce IT jest blog prowadzony przez kobietę. Jego treść dotyczy przede wszystkim wspomnianych w równie ciekawym artykule, zamieszczonym na stronie www.netsunrise.pl traktującym o porównaniu procesu instalacji dwóch systemów operacyjnych - Windowsa i Linuxa.

Jak wspominałam w artykule o oprogramowaniu dla firm – Linux powszechnie uważany jest za system zawodzący, trudny w instalacji. I choć darmowy i tańszy w utrzymaniu nie jest wciąż tak popularny jak Windows. Na blogu kobieta – informatyk opowiada szereg historii traktujących o tym, jak to wielokrotnie dzwoniono do niej, aby przyjechała ratować system – czyli odinstalowywać darmowego Linuxa i z powrotem instalować Windowsa – nawet jeśli wiązało się to z dużymi opłatami.

 

Ale również opowiada o tym, jaki błąd często popełniają firmy, które pod wpływem emocji rezygnują z Linuxa. Podkreśla przede wszystkim fakt, że owe „drogie, długie i częste wizyty informatyków” nie mają nic wspólnego z prawdą. Właścicielka bloga na jednym z wpisów porównuje skrupulatnie sposób instalowania Windowsa i Linuxa. Ostatecznie zwracając się do użytkowników Linuxa nie jako informatyk, który chce zarobić, ale jako doradca, który zaleca pozostanie przy darmowym systemie, który nie wymaga ani tyle czasu, ani uwagi, dodatkowych płytek, sterowników, których to wymaga Windows.

 

Ostatecznie jednak zwraca się do użytkowników, że nie będzie w żadnym wypadku namawiać nikogo do racjonalnego podejścia do sprawy. Jest wiele osób w jej fachu, którzy właśnie na osobach, którymi targają emocje zbijają najwięcej pieniędzy.

 

Więcej ciekawych wpisów znajdziecie na blogu Kobieta Informatyk.